Po pięciosetowym pojedynku Ślepsk Malow Suwałki przegrał ostatecznie piątkowe (09.01) spotkanie z Energą Trefl Gdańsk 2:3.
Jeden punkt wywieziony z trudnego terenu w Gdańsku. To dorobek siatkarzy Ślepska Malow Suwałki, którzy w piątek (09.01) rywalizowali w PlusLidze z Energą Trefl Gdańsk. Podopieczni Dominika Kwapisiewicza rozoczęli wyjazdowe starcie od dwóch wygranych setów - oba 25:21. Gdy wydawało się, że suwalska drużyna zmierzają po komplet punktów, nastąpiło przebudzenie gospodarzy. Trzeci set był niezwykle zacięty, a o jego losach zadecydowały detale w końcówce, którą gdańszczanie wygrali 25:23. Ta partia wyraźnie dodała wiatru w żagle miejscowym, którzy w czwartym secie zdominowali parkiet, wygrywając wysoko 25:14 i doprowadzając do wyrównania stanu rywalizacji. Prawdziwy dreszczowiec rozegrał się jednak w piątej, decydującej partii. Tie-break, zazwyczaj kończony przy 15 punktach, zamienił się w wojnę nerwów i grę na przewagi. Obie drużyny miały swoje szanse, ale ostatecznie to Energa Trefl Gdańsk triumfowała 22:20, zamykając mecz wynikiem 3:2. MVP, czyli najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został siatkarz Trefla Piotr Orczyk.
Po 15. rozegranych kolejkach PlusLigi Ślepsk Malow Suwałki ma na koncie 15 punktów i zajmuje 10. miejsce w ligowej tabeli. W następnej serii gier biało-niebiescy podejmować będą Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa, który zajmuje przedostatnie miejsce w lidze. Początek tego spotkania w piątek 16. stycznia o godzinie 17.30 w hali Suwałki Arena.
Foto: Ślepsk Malow Suwałki





