"Należy wzmacniać bezpieczeństwo nie tylko od strony wojskowej"

Zarządzanie kryzysowe, ochrona ludności i obrona cywilna

 

Zarządzanie kryzysowe, ochrona ludności i obrona cywilna w regionie strategicznym - to temat dwudniowej konferencji naukowej, która w czwartek (07.05) rozpoczęła się w Państwowej Uczelni Zawodowej w Suwałkach. 

 

Rozpoczęła się VIII Międzynarodowa Konferencja Naukowa Wydziału Nauk Społecznych Państwowej Uczelni Zawodowej im. prof. Edwarda F. Szczepanika w Suwałkach. tegoroczna edycja wydarzanie poświęcona jest kluczowym wyzwaniom związanym z zarządzaniem kryzysowym, ochroną ludności oraz obroną cywilną w regionach o znaczeniu strategicznym. Przedsięwzięcie naukowe skierowane jest do naukowców polskich, ukraińskich oraz innych zagranicznych podmiotów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, organów jednostek samorządu terytorialnego, przedstawicieli organizacji pozarządowych zainteresowanych wymianą doświadczeń, prezentacją dobrych praktyk oraz wspólnym poszukiwaniem skutecznych mechanizmów wzmacniania ochrony ludności i obrony cywilnej.

 

Konferencja ma na celu stworzenie międzynarodowej platformy dialogu i współpracy pomiędzy przedstawicielami administracji publicznej, służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, Sił Zbrojnych, środowisk naukowych oraz instytucji i organizacji zaangażowanych w ochronę ludności. Szczególny nacisk położony został na analizę rozwiązań systemowych, ram prawnych oraz doświadczeń praktycznych w zakresie reagowania kryzysowego i budowy odporności w regionach o strategicznym znaczeniu.

 

Dlaczego tak ważne jest, żeby w naszym regionie poruszać temat bezpieczeństwa? Jak tłumaczył Andrzej Sęk, prof. PUZ w Suwałkach, jest to rejon należący do wschodniej flanki NATO, a co za tym idzie, jest to region szczególnie wrażliwy. 

- Gdyby doszło do zbrojnej napaści ze strony Rosji, co na razie jest mało prawdopodobne i raczej w ogóle nie bierze się tego pod uwagę, mogłoby to mieć bardzo poważne konsekwencje. Oczywiście pojawiają się pewne symptomy związane z wojną, natomiast jeszcze nie na tyle, żeby można było mówić, że jest to jednoznaczny sygnał zagrożenia. Niestety, nie byliśmy przygotowani do ochrony ludności i obrony cywilnej. Poprzednie edycje konferencji dotyczyły bezpieczeństwa krajowego, również w kontekście Przesmyku Suwalskiego. Przypomnę, że generał Ben Hodges słusznie powiedział, iż Przesmyk Suwalski jest rejonem niezwykle newralgicznym. Proszę zwrócić uwagę, że Rosja i Białoruś potrzebują połączenia z obwodem królewieckim. Byłby to najprostszy sposób, aby połączyć się z północną częścią Federacji Rosyjskiej. Dlatego już od ośmiu lat zwracamy na to uwagę i cieszę się, że samorządy zaczynają dojrzewać do tego, że należy wzmacniać bezpieczeństwo nie tylko od strony wojskowej. Same jednostki samorządu terytorialnego nic nie zrobią, podobnie jak samo wojsko. W obecnych czasach wojsko musi być wspierane przez ochronę ludności i obronę cywilną, tak aby nie zajmowało się udzielaniem pomocy medycznej, organizacją schronów i podobnymi zadaniami. Od tego są przedstawiciele władz samorządowych. Cieszę się, że pan prezydent Suwałk wzmacnia ochronę ludności i obronę cywilną — zarówno od strony kadrowej, prowadząc dobrą politykę personalną, jak i od strony technologicznej. Buduje i rozwija infrastrukturę, która będzie chroniła mieszkańców tego miasta.

Czy mieszkańcy regionu powinni obawiać się  sytuacji związanej z Przesmykiem Suwalskim — o którym mówi o cały świat?


- Mieszkańcy mają prawo odczuwać niepokój. Chciałbym jednak wszystkich uspokoić. Niech mieszkańcy żyją swobodnie i czują się bezpiecznie, ponieważ wszyscy pracują na rzecz tego bezpieczeństwa. Każdy normalnie chodzi do pracy i żyje codziennym życiem. Nie mam w tej sprawie nic więcej do dodania. Żyjcie zdrowo i szczęśliwie - zakończył profesor.

Dodaj komentarz