Suwalski przedsiębiorca Dariusz M. aresztowany

Suwalski przedsiębiorca Dariusz M. aresztowany

Dariusz M. znany suwalski przedsiębiorca i prezes klubu sportowego Wigry Suwałki został aresztowany. Podejrzany usłyszał zarzuty kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

 

Prokuratura Regionalna w Białymstoku postawiła suwalskiemu przedsiębiorcy Dariuszowi M. zarzuty związane z podejrzeniem oszust podatkowych na ogromną skalę i tzw. praniem brudnych pieniędzy. Podejrzany został aresztowany na trzy miesiące, z zastrzeżeniem możliwości wpłaty 3 mln zł poręczenia majątkowego. Chodzi o śledztwo białostockiej prokuratury, dotyczące działalności w latach 2013-2018 zorganizowanej grupy przestępczej i uszczupleń w podatku VAT szacowanych na ponad 700 mln zł.

 

Jak poinformował PAP w piątek (04.12) rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń, suwalski przedsiębiorca Dariusz M. zatrzymany został w Gdańsku przez CBA. Jak podała prokuratura, podejrzany usłyszał zarzuty kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, posłużenia się nierzetelnymi fakturami na łączną kwotę około 1,3 mld zł i uszczuplenia należności Skarbu Państwa na kwotę około 300 mln zł z tytułu nieodprowadzonego podatku VAT, a także udziału w praniu pieniędzy w kwocie ponad 270 mln zł.

 

Jak podał prokurator Sawoń w przesłanym PAP komunikacie, Dariusz M. w latach 2013-2015 pełnił w przestępczym schemacie funkcję prezesa zarządu i wspólnika spółki będącej zarejestrowanym odbiorcą, jednocześnie faktycznie zarządzał innym podmiotem prawa handlowego, któremu "nadano pozory prowadzenia działalności gospodarczej".

 

W ten sposób miał doprowadzić do wystawienia i posłużenia się ponad 16 tys. nierzetelnych, poświadczających nieprawdę faktur VAT. "Jak ustalono w toku śledztwa Dariusz M. ściśle współpracował z ukrywającym się na terenie Federacji Rosyjskiej Marcinem B. i ukrywającym się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Igorsem T. poszukiwanymi międzynarodowymi listami gończymi z tzw. czerwoną notą Interpolu pod zarzutem założenia i kierowania grupą przestępczą" - dodał prokurator.

 

Podejrzanemu grozi do lat 10 więzienia. Na wniosek prokuratury został aresztowany na trzy miesiące. Jak dodał prokurator Sawoń, sąd jednocześnie zastrzegł możliwość wpłaty 3 mln zł tytułem poręczenia majątkowego. Według ustaleń śledztwa Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, grupa przestępcza wprowadziła do obrotu, a następnie fikcyjnie fakturowała towary w postaci oleju napędowego, oleju smarowego, benzyny oraz oleju rzepakowego. Wystawiano także poświadczające nieprawdę faktury i dokumentację księgową. Działalność ta spowodowała uszczuplenia w podatku VAT, szacowane na kwotę ponad 700 mln zł.

 

Do tej pory w tym kilkuletnim śledztwie zarzuty usłyszało 110 osób, z których trzynaście jest tymczasowo aresztowanych; wobec pozostałych stosowane są tzw. wolnościowe środki, m.in. poręczenia majątkowe na łączną kwotę ponad 5 mln zł. W ramach śledztwa zabezpieczono też majątek, w tym także w ramach tzw. konfiskaty rozszerzonej, na łączną kwotę blisko 13 mln zł. Zabezpieczone zostały nieruchomości i ruchomości, w tym cztery luksusowe samochody sportowe wartości ok. 2,8 mln zł.

 

Źródło: PAP

35 Komentarzy

Darek wariat i tak tyle czasu pływał po powierzchni. Da radę, nie po to prał tyle czasu siano. a i w sądzie przecież ma bliską osobę :D

Kazik

05/12/2020

Dodane przez Sprawiedliwy w odpowiedzi na

Areszt to jeszcze nie więzienie. Nie ma pleców jak mecenas koń to pewnie trochę posiedzi.

Anonymous

05/12/2020

Po co tyle jadu wylewacie trochę szacunku człowiekowi się należy, jeszcze nie osadzony a już skazany, w paliwach nie ma podmiotu gospodarczego który nie był wplatany w VAT, 

Jeszcze nie skazany a już osadzony!! Po co tyle jadu wylewacie trochę współczucia zawiść i zazdrości trochę czytam na temat wyludzen i wiem że każdy mógł być wplatany w tą VAT aferę szkoda chłopa 

Jaka zawiść? z tej wypowiedzi wynika że moąża KRAŚĆ

Nie rozumiem. Część przedsiębiorców nie fakturuje paliwa - źle, druga część fakturuje ponad normę - niedobrze. Wygląda, że średnia jest zachowana.

Sprawiedliwy

05/12/2020

Nawet jak zostanie skazany to będziecie mówić że niewinny, tylko państwo pis tak gnębi uczciwych przedsiębiorców. Tu nie chodzi o zawiść. Nie chciałbym mieć jego fortuny o której wszyscy wiedzieli skąd się wzięła. Widziałem te sznury cystern na strefie za rządów po. Ale się ucięło jak przegrali wybory. Ucięło się też dla przedsiębiorcy D M. 

Kazik

05/12/2020

Dodane przez Sprawiedliwy w odpowiedzi na

A ja pamiętam, że jeszcze za czasów rządów PO-PSL dwa lata stała służba celna i trzepała te cystermy na ul. Buczka. obecnie ul. Raczkowska. Niczego nie znaleźli. Dopiero kara 25 lat za wałki na VAT ukróciła mocno fałszywe fakturowanie.

Widzę że niektórzy widząc tę ustawioną fatamarganę uważają że jest ona prawdziwa. Śmiech na sali.

Dariusz M. suwalski przedsiębiorca aresztowany to ... były CELNIK na granicy polsko-litewskiej (przed wejściem do UNII). "Wspólpracował" bardzo blisko w czasach bez kamer na przejściu granicznym ze wschodem, rękę w rękę z J.P. wysoko postawionym celnikiem z Suwałk, wcześniej kierownikiem przejścia, a który tak zapalczywie zlecał nieszęśliwie niewynikowe kontrole na transporty Pana Dariusza M. . Mówi wam to coś? Coś zaczyna się rozjaśniać? Czy tylko widzicie co wam pokazano.

GDYBY NIE CELNICY i ....STRAŻ POŻARNA BIZNES BY SIE NIE ROZWINĄŁ. rozumiesz Kaziku czy nie.

A teraz zastanów się jakim cudem 50m od zabudowań gdzie pracuje ponad 100osób a w promieniu zagrożenia wybuchem jest całe miasto i pobliskie miejscowości można stworzyć parking do przyjmowania i postoju ponad 200 cystern z paliwem dziennie!!!

Żeby to zrozumieć to spytam czy widziałeś wybuch w Bejrucie? to około 1/3 tego wybuchu jaki mógłby nastąpić.Mówi Ci to coś?

Obecnie już nie jest to taka skala ale w latach świetności zagrożenie było ogromne i realne.

Kto wydaje na to zgodę. Podpowiem że oficjalnie na Buczka (Raczkowskiej) nie ma i nigdy nie było parkingu ADR (dla samochodów z materiałami niebezpiecznymi), najbliższy parking dla ciężarówek ADR jest 300 km od Suwałk!!!. Zgodę albo brak reakcji na zagrożenie wydaje Straż Pożarna w Suwałkach którą dowodził X, bardzo dobry znajomy J.P.. Razem wymieniali się niejednokrotnie orderami zasłużonych dla swoich służb. Organizowali wspólne imprezy integracyjne itp.

Zatrudnienie u Pana Dariusza M. znalazły m.in, byli celnicy, rodzina prokuratora, byli policjanci, syn byłego prezydenta miasta (został nawet prokurentem w jednej z jego firm) z dostępem do urzędników miejskich, żona kierownika kontroli przedsiębiorców w Urzędzie celnym, byli piłkarze i inni znakomicie wykwalifikowani pracownicy... Zatem mieli w rękach policję, celników, strażaków, sądy (żona i teść oraz cała masa powiązań kastowskich), urzędników miejskich, wszelkie powiązania sportowe dla przykrywki.. Czego trzeba więcej?.

Kontrole celne (o ile je tak można nazwać) zlecone przez J.P. kolegę z byłego przejścia granicznego nigdy nie miały coś znaleść, miały stać się tylko zasłoną, fatamorganą dla ciemnego ludu, że wszystko jest pod kontrolą legalności.

Więcej o skali najwiekszej afery w Polsce mogły by powiedzieć osoby które w bardzo dziwnych okolicznościach odeszły na tamten świat tkj. główny księgowy czy młoda Pani Dyrektor która tak nie fortunnie spadła ze schodów w swoim domu że złamała sobie kark (ciało szybciutko skremowano).

Trzeba tu dodać że nie brano tylko sobie, dla uśpienia uwagi, opłacana była akcyza rzedu 1,2 MILIARDA zł miesięcznie!!!! także skala procederu była ogromna i wszystkie inne afery w Polsce się chowają.

---------------------------------------------------------------------------

Dwóch MILIARDERÓW biznesowych z Suwałk. Dariusz M. - Oiltransfer i Daniel O. - Necor.

Co ich łączy? Zdanie klucz. "Łącza nas Wigry Suwałki"

Ale to już temat na inną historię.....

Porównanie Bejrutu do Suwałk to nietrafione porównanie, To jednak nie ta skala. Ponadto cysterny są dużo bezpieczniejsze od składowania petard lub amoniaku.Nie widzę w tekście opisu czynów zabronionych. Oczywiscie niezły ton sensacyjny,. Są jakieś tajemnicze zgony, co zawsze podnosi atmosferę grozy. Jednak przed sądem należy udowodnić popełnienie czynów karalnych.

Cysterny bezpieczne? Krótka pamięć albo niewiedza jest u Pana ogromna.

Wystarczy przytoczyć przykład z naszego województwa sprzed 10 lat i wybuch tylko 1 cysterny w Białymstoku i to nie pełnej.

https://www.youtube.com/watch?v=9zTF2P9SJGo

pomnóż to 200 razy i zobaczysz skalę. Porównanie z Bejrutem faktycznie może za słabe może mała Hiroszima było by lepsze.

 

A co do tonu sensacyjnego.... Czysta prawda wiele razy jest sensacją. Niestety rzadko wychodzi na jaw, szczególnie przy takich powiązaniach.  Wtajemniczeni wiedzą o czym mówię. Prawda Panie J.P.. Troche się Pan nerwowy zrobił...

 

I jeszcze jedno to tylko wierzchołek góry lodowej....

Nikt w tym wybuchu sprzed 10 lat nie zginął, ani nie został ranny, choć to było w centrum Białegostoku. Zaś urząd celny na ul. Buczka, obecnie ul. Raczkowska, jest sporo kilometrów od centrum, leży na obrzeżach miasta w strefie ekonomicznej.

Epatuje pan sensacyjnym tonem, a powtarzam, że przed sądem należy udowodnić popełnienie czynów karalnych. Jeśli pan jest wtajemniczony to prokurator czeka na pana na ul. Pułaskiego. Z otwartymi ramionami pana przyjmie i wysłucha pańskiej opowieści.

Epatuje Pan niezachwianą i nieskalaną wiarą w polski wymiar sprawiedliwości godny mecenasa Pana Dariusza M..

Nieuchronna sprawiedliwość Temidy traktuje Pan jakoby to był pewnik, ideał, na którego wpływu nie ma nic i nikt. A my niestety żyjemy w świecie nieidealnym, gdzie konkretni ludzie dostają sprawy które mają osądzać, nie są wolni od różnych wpływów, maja rodziny, znajpomych, pragnienia, cele.

Sieć powiązań biznesowo-towarzystkich, pieniądze i rodzina, a także zastraszanie to główne wpływy na pojawienie się, ocenę a a czasami znikanie dowodów w sprawie.

Dlatego sądy, prokuratura, policja, celnicy, strażacy, urzędnicy w tej sprawie nie są do ruszenia.

Czyta Pan ze zrozumieniem: osoby które posiadały lub posiadają wiedzę - nią podzielą sie nią oficjalnie z nikim, bo gdy mogły "zbiegi okoliczności" zamykały im usta.

Gdy jest dużo zbiegów okoliczności to jest "zbieg okoliczności"!!!

Raczy Pan zauważyć ja nie oceniam, ja podaję zaledwie kilka faktów, które może nie każdy zna i niech sam oceni w tej perspektywie..

Co do wysyłania do prokuratora. Jakiego? tych z kórymi bawił się razem radośnie Pan Dariusz na imrezach czy tego którego rodzinę zatrudnił lub przyczynił się do zatrudnienia u przyjaciół? A może ma osądzać dowody teść Pana Dariusza lub jego przyjaciele z sądu lub przyjaciele jego żony? A może niektóre osoby próbowały się spotkać, coś powiedzieć i spotkał je "zbieg okoliczności".

Daj Pan spokój.

Co do wybuchu w Białymstoku to były conajmniej dwie ofiary, proszę sprawdzić dokładnie. A szkody zależą od wielu czynników i zwiekszają się wykładniczo ze wzrostem natężenia.

Strefa ekonomiczna w Suwałkach nie jest strefą wolną od ludzi! W strefie ekonomicznej pracę ma ponad 1000 ludzi. To pola i stelażowe zabudowania - głównie lekkie hale produkcyjne z ludźmi a nie żelbetonowe lub betonowe domy hamujace impet.

I skąd ma Pan przekonanie o mojej potencjalnie męskiej tożsamości? W żadnym zdaniu nie została użyta forma męska lub żeńska. Nick również jest raczej żeński - "ta" fatamorgana, a nie "ten" fatamorgana, choć tutaj chodzi o zjawisko czyli nijakie i bezosobowe "to".

 

Sprawdziłem, 10 lat temu były dwie osoby ranne wśród kolejarzy i 1 ratownik. Była to jednak katastrofa kolejowa, a nie drogowa. Na drodze czasami się zdarza, że któraś cysterna się wykolei, ale rzadko.

Nadal nie widzę, zadengo opisu czynu zabronionego, a tylko takie podlegają osądzeniu w sądzie.

Ponadto warto pamiętać, że w Polsce nadal obowiązuje zasada domniemania niewinności. To oskarżający ma obowiązek udowodnienia swoich zarzutów. Tyle, że w tekście bezosobowej "Fatamorgany" nie ma żadnego zarzutu, tylko tworzenie atmosfery taniej sensacji.

Adrian

05/12/2020

Przy przewalonych 700 mln zł, 3 mln na kaucję uzbiera.
Oczywiście rodzina uzbiera, bo oficjalnie Dariusz M. nie ma nic, ani domu, ani browaru, ani działek - zwyczajny biedak.

Gagusia

05/12/2020

Dodane przez Adrian w odpowiedzi na

A konfiskata rozszerzona? Tylko teoretycznie? 

Kazik

05/12/2020

Dodane przez Adrian w odpowiedzi na

Popatrz na to z innej strony. Miliardy z VAT popłynęły za granicę. Dariusz M. zainwestował setki milionów w Polsce. A prywatnie to bardzo sympatyczny gość.

Alonzo Mordziaty

05/12/2020

Dodane przez Adrian w odpowiedzi na

Wysoki sondzie! To jest argument na niewinność tego nieboraka! Nic nie ma, znaczy nie mógł ukraść te 700 dużych baniek. Jakby ukrat, to by ich miał. Proste. Odczepta się od niewinnego.

Anonymous

05/12/2020

3 miesiące areztu to by tylko na zdrowie mu wpłynęły zrzucił by 20 kg glowa by odpoczęła od stresu tylko że u nas areszt jest traktowany jak więzienie trzymac bez wyroku po 2 a nawet więcej lat to jest chore 

gregor

05/12/2020

Pamiętam jak była reforma podatków i likwidowali podatek obrotowy - bo tak się nazywał. I Wtedy Modzelewski piał że podatek akcyzowy jest na wyroby "luksusowe". A teraz luksusem jest prąd, węgiel, gaz, paliwa, energia elektryczna. Czyli podstawowe towary-media by żyć. Prawo podatkowe w Polsce jest tak porąbane że szkoda gadać. A ciąganie się z urzędnikami odnośnie interpretacji prawa i dokumentów ( na które nie ma wzorów w ustawie o podatku akcyzowym ) to czysta samowola i widzimisie urzędasów. Więc nie dziwi że są ludzie co idą po granicy i tak się to kończy. W Polsce zrobić cokolwiek to zawsze "chłystek" z urzędu wie lepiej nawet jeśi chodzi o sprawy techniczne a zwykle są to niedouczone "pacany" którzy pod przykrywki dbania o nasze dobro chronią swój zad. 

Pracownik

05/12/2020

Ten przykład w tak małym mieście to co działo się w dużych miastach i to ma być nasza ELITA wspierąjca WŁADZĘ miasta

Suwalczak

05/12/2020

 

Skonfiskowali to co znaleźli w Polsce 

Przy takich pieniądzach każdy rozsądny człowiek ma rezerwę za granicą 

Adwokaci będą wysyłać pisma do sądu 24/7 I wyrok będzie minimalny w między czasie szukanie luki prawnej na skrócenie wyroku ;) 2-3lata

Z mojej strony gratulacje ! 

"Kto nie ryzykuje szampana nie pije " 

 

Pokotom

06/12/2020

Dodane przez Suwalczak w odpowiedzi na

Czyli podziwiasz takie INICJATYWY... jakby cie okradziono to byś pewnie laskę złodziejowi zrobił?  

Wojciech

09/12/2020

Patrząc na skromnego prezesa prowincjonalnego klubu piłkarskiego z Suwałk i jego "przedsięwzięcia" biznesowe wyobraźcie sobie, co się dzieje w klubach extraklasy etc.

Niezależnie od tego ten / ta sędzia, który/a "wrzucił" do orzeczenia passus "3 mln kaucji" (niczym onegdaj Jakubowskiej "lub czasopism") to się musiał/a nagle wzbogacić.

Czy teraz rozumiecie, dlaczego "kasta sędziowska" się tak oburzała, jak PiS wprowadził nakaz corocznych zeznań o dochodach dla sędziów???  Ojojojojoj co to się działo !!!!!!!!!!

jędrek

19/12/2020

Z pewnością DM poradzi sobie z tą sytuacją. Na pewno dysponuje większymi środkami niż te znalezione w jego kieszeni. Problem będą mieli ci wszyscy, których udział w domniemanym, jak na razie, procederze wyjdzie na jaw w trakcie ewentualnego procesu. Telefony z pewnością już się "gotują". 

Dodaj komentarz