Ślepsk przegrał z Cuprumem Stilonem Gorzów 0:3

Ślepsk Malow Suwałki - Cuprum Stilon Gorzów 0:3

 

Poniedziałkowe (02.02) spotkanie kończące kolejną kolejkę siatkarskiej PlusLigi nie ułożyło się po myśli Ślepska Malow Suwałki, który przed własną publicznością przegrał z Cuprum Stilonem Gorzów 0:3.

 

Mecz otworzyła wyrównana walka punkt za punkt, jednak to goście szybciej opanowali nerwy, budując minimalną przewagę po błędach własnych gospodarzy (4:6). Choć obie drużyny dobrze radziły sobie w przyjęciu, w ataku pewniej czuli się gorzowianie, a szczególnie nieuchwytny dla bloku Chizoba Neves Atu. Suwalczanie starali się odrabiać straty - sygnał do ataku dał David Smith, notując efektowny blok, co pozwoliło zbliżyć się do rywali na jedno „oczko”. Niestety, w kluczowych momentach zabrakło skuteczności na siatce. Zablokowany atak Bartosza Filipiaka dał przyjezdnym bezpieczny dystans (16:20), którego gospodarze nie zdołali już zniwelować, przegrywając premierową odsłonę do 21.

 

Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia gości 1:4, głównie za sprawą świetnej postawy Mathisa Henno w polu serwisowym i ataku z drugiej linii. Biało-niebiescy pokazali jednak charakter. Dzięki szczelnemu blokowi momentalnie doprowadzili do wyrównania, choć gra obu zespołów falowała i nie brakowało błędów własnych. W połowie seta to znów goście odskoczyli na trzy punkty, wykorzystując przestoje w grze Henrique Honorato. Suwalczanie po raz kolejny rzucili się do odrabiania strat. Impuls dał młody Antoni Kwasigroch, którego as serwisowy doprowadził do remisu. Niestety, odpowiedź rywali była natychmiastowa - Mathis Henno również zapunktował zagrywką, dając swojej drużynie piłki setowe przy stanie 21:24. Mimo obrony pierwszej z nich przez blok Davida Smitha, suwalczanie nie zdołali doprowadzić do gry na przewagi.

 

Trzeci set rozpoczął się od serii 0:3 dla Gorzowa, co ustawiło przebieg tej części spotkania. Podopieczni trenera Dominika Kwapisiewicza mieli problemy ze skończeniem pierwszej akcji, podczas gdy rywale - napędzani przez Marcina Kanię i Mathisa Henno - sukcesywnie powiększali przewagę, utrzymując skuteczność ataku na poziomie 70%. W szeregach gospodarzy ciężar gry wziął na swoje barki Bartosz Filipiak. Atakujący dwoił się i troił, kończąc mecz z dorobkiem 20 punktów, jednak brakowało mu wsparcia ze strony kolegów. Przebłyski dobrej gry w polu serwisowym miał Asparuh Asparuhow, a w końcówce suwalczanie postraszyli jeszcze rywali zagrywką, odrabiając część strat. Ostatnie słowo należało jednak do Chizoby, który zamknął mecz w trzech setach. MVP, czyli najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Mathis Henno (Cuprum Stilon Gorzów).

 

Biało-niebiescy nie mają zbyt dużo czasu na rozpamiętywanie, ponieważ w najbliższy piątek (6 lutego) zmierzą się we własnej hali z rozpędzonym PGE Projektem Warszawa. Bilety online na ten mecz zostały wyprzedane, ale już niebawem wystartuje sprzedaż dodatkowej puli sprzedaży internetowej. Wejściówki będą dostępne na stronie https://bilety.slepskmalowsuwalki.pl. 

 

Źródło: Ślepsk Malow Suwałki

Dodaj komentarz