Półtoraroczny plan na awans do II Ligi przygotowały Wigry Suwałki. - Chcemy awansować już w tym sezonie, ale sport rządzi się swoimi prawami i jeśli to się nie uda, nie będzie to dramat - mówił dyrektor sportowy Mateusz Mazur podczas konferencji prasowej.
Najważniejsze informacje dotyczące przygotowań pierwszego zespołu, sytuacji kadrowej, celów sportowych na rundę wiosenną i planów Klubu na najbliższe miesiące przedstawiono w czwartek (19.02) podczas konferencji prasowej klubu Wigry Suwałki w sali Stadionu Miejskiego w Suwałkach. Z mediami spotkali się Arkadiusz Szczerbowski, trener pierwszej drużyny, Mateusz Mazur, dyrektor sportowy oraz Mateusz Taudul, kapitan zespołu. Zebrani w rozmowie z mediami jasno podkreślali, że celem klubu jest awans do II Ligi, natomiast plan na ten cel jest półtoraroczny. Jeśli nie uda się awansować już w tym sezonie, wszystkie siły zostaną położone na osiągnięcie tego rezultatu za rok.
- Oczywiście mówimy o drugiej lidze. Obejmując to stanowisko, jasno stawiałem warunek, że chciałbym, aby Wigry jak najszybciej wróciły na poziom drugiej ligi. To minimum, na którym widzę ten klub. Wychowywałem się poniekąd na tym stadionie, w realiach pierwszo- i drugoligowych, i chciałbym jak najszybciej do tych standardów wrócić. Najpierw jednak musimy przywrócić odpowiednie standardy wewnątrz klubu. Uważam, że już dziś — funkcjonując na poziomie trzeciej ligi — wiele rzeczy możemy robić jak klub z wyższej klasy rozgrywkowej. W wielu aspektach pracujemy już jak zespół co najmniej drugoligowy. Są oczywiście elementy, które wymagają poprawy, i na nich będziemy się koncentrować w najbliższych miesiącach. Celem klubu jest awans do drugiej ligi — to nasze marzenie, ale i jasno określony cel. Zakładamy plan półtoraroczny. Bardzo chcielibyśmy zrealizować go już w tym sezonie. Wierzę, że nas na to stać. Natomiast sport rządzi się swoimi prawami i wszystko może się wydarzyć. Jeśli nie uda się awansować teraz i pozostaniemy w trzeciej lidze, nie będzie to dramat. Między innymi po to jestem w klubie, aby od lipca wszystko było poukładane na takim poziomie, byśmy przed startem kolejnego sezonu mogli otwarcie powiedzieć, że jesteśmy głównym kandydatem do walki o awans. Warto marzyć i warto kibicować tej drużynie, by powalczyła o cel już tej wiosny. Zespół znam zdecydowanie dłużej niż tylko od dwóch tygodni, odkąd oficjalnie pracuję w klubie. Nie jest tajemnicą, że z racji mojego nazwiska i relacji z prezesem byłem blisko tego projektu już od lipca. Na tyle, na ile zdążyłem poznać sztab szkoleniowy i zawodników, uważam, że to grupa ambitnych ludzi. Jakości na poziom trzeciej ligi mamy wystarczająco dużo, aby realnie myśleć o awansie - mówił na konferencji Mateusz Mazur.
Arkadiusz Szczerbowski przyznał, że drużyna oprócz pojedynków z rywalami w sparingach, musiała mierzyć się również z tymi pogodowymi. Trener zapewniał jednak, że mimo trudnych warunków atmosferycznych okres przygotowawczy został przepracowany solidnie i zgodnie z planem, a drużyna jest dobrze przygotowana sportowo i mentalnie do startu drugiej części rozgrywek.
- Jeśli chodzi o okres przygotowawczy, musieliśmy stoczyć kilka „pojedynków” z zimą, która w tym roku dała się we znaki w Suwałkach. Uważam jednak, że ten mecz z warunkami atmosferycznymi wygraliśmy. Mimo trudności zrealizowaliśmy wszystkie założenia treningowe. Jedyną sytuacją, na którą nie mieliśmy wpływu, był brak możliwości rozegrania sparingu z Orłem Kolno z powodu złego stanu boiska. Nie byliśmy w stanie odpowiednio przygotować murawy, aby zapewnić pełne bezpieczeństwo zawodnikom. Obecnie jesteśmy w trakcie siódmego tygodnia przygotowań. Przed nami jeszcze dwa mecze kontrolne, a następnie ósmy mikrocykl, czyli bezpośrednie przygotowanie do pierwszego spotkania ligowego. Ten okres możemy ocenić bardzo pozytywnie. Pracowaliśmy solidnie zarówno pod względem motorycznym, jak i czysto piłkarskim. Widzę, że drużyna robi postępy, co potwierdził ostatni sparing z Jagiellonią.
Cieszy mnie również poziom gier kontrolnych. Udało się tak zaplanować sparingi, aby mierzyć się z wymagającymi rywalami. Podchodziliśmy do nich nie tylko szkoleniowo, ale też mentalnie — chcieliśmy budować nawyk wygrywania. Na pięć spotkań trzy zakończyliśmy zwycięstwami, a dwa przegraliśmy z czołowymi drużynami litewskiej ekstraklasy. Były to jednak mecze wyrównane i bardzo wartościowe pod kątem sportowym. Najważniejsze jest to, że sytuacja zdrowotna zespołu wygląda dobrze. Obecnie jeden zawodnik zmaga się z drobnym urazem i nie trenuje, ale wierzę, że do pierwszego meczu ligowego będzie gotowy do rywalizacji o miejsce w kadrze.
Na dziś do zespołu dołączyło dwóch nowych zawodników: Bartek Baranowicz oraz Janek Kaszkiel. To piłkarze, którzy zwiększą rywalizację w środku pola. Są kreatywni i wnoszą jakość do drużyny. Bardzo się cieszę z ich pozyskania. Jednocześnie w okresie przygotowawczym koncentrowaliśmy się przede wszystkim na pracy z zawodnikami, których mamy w szatni. Jako trener skupiam się na rozwijaniu potencjału obecnej kadry. Widzę, że każdy z piłkarzy zrobił krok do przodu — zarówno pod względem sportowym, jak i motorycznym. Wraz ze sztabem wykonaliśmy dużą pracę indywidualną, bo im lepsi są zawodnicy, tym lepiej funkcjonuje cały zespół.



