Tłusty czwartek – słodka tradycja z długą historią

Tłusty czwartek

 

 

Tłusty czwartek to jeden z najbardziej wyczekiwanych dni w polskim kalendarzu. Dla wielu stanowi symboliczną chwilę kulinarnej swobody – dzień, w którym bez wyrzutów sumienia można sięgnąć po słodkie i smażone przysmaki. Choć niekwestionowanym bohaterem tego święta jest pączek, stoły w całym kraju uginają się także od innych wypieków: faworków (zwanych również chrustem), oponek serowych, racuchów czy kaszubskich ruchanek.

 

Ruchome święto rozpoczynające ostatni tydzień karnawału

Tłusty czwartek przypada w ostatni czwartek przed Wielkim Postem i rozpoczyna jego bezpośrednie odliczanie. Ponieważ data Wielkanocy jest zmienna, również to święto ma charakter ruchomy – może wypaść między 29 stycznia a 4 marca. Następująca po nim Środa Popielcowa otwiera czterdziestodniowy okres postu, który w tradycji chrześcijańskiej jest czasem pokuty i przygotowania do świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Dawniej tłusty czwartek otwierał ostatni, najbardziej intensywny tydzień karnawału, zwany zapustami lub mięsopustem. Był to czas hucznych zabaw, spotkań towarzyskich i obfitego jedzenia – zarówno w miastach, jak i na wsiach. Chciano nacieszyć się smakiem tłustych potraw przed nadchodzącym okresem wyrzeczeń.

Od słoniny do konfitury różanej – historia pączka

Korzenie tłustego czwartku sięgają jeszcze czasów starożytnych, gdy świętowano odejście zimy i nadejście wiosny, spożywając tłuste i kaloryczne potrawy. W Polsce zwyczaj jedzenia pączków pojawił się około XVI wieku, jednak ich pierwotna wersja znacząco różniła się od tej, którą znamy dzisiaj. Były to twarde kule z chlebowego ciasta, nadziewane słoniną i smażone na smalcu. Często podawano je w towarzystwie mięs i skwarków.

Z czasem do ciasta zaczęto dodawać drożdże, co sprawiło, że wypieki stały się lżejsze i bardziej puszyste. W XVII wieku w cukierniach zaczęły pojawiać się delikatne pączki przypominające współczesne – początkowo polewane miodem, a później wypełniane marmoladą oraz innymi słodkimi nadzieniami.

Dawne zwyczaje związane z pączkami miały również symboliczny charakter. Do niektórych wkładano migdał lub orzech – osoba, która trafiła na taki „szczęśliwy” egzemplarz, mogła liczyć na pomyślność i dostatek w nadchodzącym roku. W uboższych domach, gdzie brakowało tłuszczu do smażenia w głębokim smalcu, wypieki przygotowywano w piecu chlebowym lub na blasze, jednak podawano je ze skwarkami, by zachować tradycję tłustej uczty.

Współczesne oblicze tłustego czwartku

Choć dziś obchody nie mają już tak wystawnego charakteru jak dawniej, zwyczaj zajadania się słodkościami przetrwał w najlepsze. Najpopularniejsze są pączki z lukrem, cukrem pudrem lub klasycznym nadzieniem z konfitury różanej. Coraz częściej w cukierniach pojawiają się także nowoczesne warianty – z kremem pistacjowym, czekoladą czy innymi oryginalnymi smakami.

Obok pączków dużą popularnością cieszą się faworki – cienkie, kruche paski ciasta smażone na złoty kolor i obficie oprószone cukrem pudrem. Lżejszą alternatywę stanowią oponki serowe przygotowywane z dodatkiem twarogu, a w niektórych regionach nadal piecze się tradycyjne racuchy czy ruchanki.

Tłusty czwartek pozostaje więc nie tylko okazją do słodkiej przyjemności, ale również żywą częścią polskiej tradycji – łączącą dawne obrzędy z nowoczesnymi kulinarnymi pomysłami. To dzień, który przypomina, że zanim nadejdzie czas wyrzeczeń, warto choć na chwilę pozwolić sobie na odrobinę słodkiego świętowania.


 

Dodaj komentarz