Prezydent obraził się na krytykę ze strony radnych?

na żadne z pytań skierowanych przez 15 radnych odpowiedź dziś nie padła

 

Swoje niezadowolenie z jakości odpowiedzi udzielanych przez prezydenta Suwałk na ich pisemne interpelacje wyrazili w środę (25.02) suwalscy radni. W związku z tym prezydent podczas posiedzenia postanowił w ogóle nie udzielać odpowiedzi.

 

Nietypowa sytuacja miała miejsce dziś podczas sesji Rady Miasta Suwałki. Jednym ze stałych punktów każdych obrad jest ten pod nazwą „wnioski i oświadczenia radnych”. To czas, w którym radni zgłaszają swoje pytania, sugestie i poruszają tematy, o które poprosili ich mieszkańcy. Punkt ten jest wykorzystywany przez suwalskich radnych znacznie częściej niż składanie interpelacji w formie pisemnej. Podczas dzisiejszego posiedzenia w tym punkcie głos zabrało 15 radnych, którzy zgłosili pytania i wnioski w 40 różnych tematach. Dla porównania, od początku 2026 roku do Biuletynu Informacji Publicznej wpłynęło 6 interpelacji od 4 radnych.

 

Skąd niechęć do składania interpelacji w formie pisemnej? Być może z powodu odpowiedzi udzielanych przez prezydenta miasta i jego zastępców. Tak przynajmniej wynika z dzisiejszych – choć nie tylko – wypowiedzi niektórych radnych. Uwagi na temat odpowiedzi udzielanych przez prezydenta i jego zastępców pojawiały się już na poprzednich sesjach Rady Miasta, głównie ze strony radnych opozycyjnych. Dziś swoje niezadowolenie wyraziły również osoby z prezydenckiego ugrupowania.

 

Temat rozpoczął Sylwester Cimochowski z klubu Razem dla Suwałk, który od dłuższego czasu dopytywał włodarza o kwestie związane z zimowym odśnieżaniem boisk w mieście. Jak mówił Cimochowski, ma on wrażenie, że otrzymuje odpowiedzi na interpelacje, a nie odpowiedzi na zadane w nich pytania.

– W połowie stycznia złożyłem interpelację zawierającą sześć krótkich pytań. Po miesiącu otrzymałem odpowiedź liczącą 37 stron. Odnoszę wrażenie, że zdecydowana większość tej treści nie dotyczyła wprost zadanych kwestii, a kluczowe informacje stanowiły niewielką część dokumentu, którą trzeba było dopiero odnaleźć. Nie będę już wracał do szczegółów samej interpelacji – zima się kończy i temat odśnieżania boisk w tym sezonie przestaje być aktualny. Z odpowiedzi wynika jednak jasno, że wybudowane w ostatnich latach boiska ze sztuczną nawierzchnią są boiskami przyszkolnymi i mają służyć przede wszystkim uczniom danej szkoły. Nie są przeznaczone do treningów zewnętrznych, a w okresie zimowym zajęcia sportowe odbywają się w halach. To w praktyce wyjaśnia, dlaczego boiska nie są odśnieżane. W odpowiedzi wskazano również, że od 2003 roku do żadnej szkoły nie wpłynął wniosek rodziców o odśnieżanie boisk. Być może mieszkańcy nie mają świadomości takiej możliwości. Oczywiście pół żartem mogę powiedzieć, że składam dziś taki wniosek, aby w przyszłym roku, 6 stycznia, boisko przy Szkole Podstawowej nr 9 było odśnieżone, abym mógł pójść tam z dziećmi pograć. Jednak mówiąc poważnie – odnoszę wrażenie, że rezygnujemy z prostych działań, które mogłyby sprzyjać aktywności fizycznej dzieci i młodzieży, a jednocześnie w odpowiedziach na interpelacje pojawiają się ogólne, wysokie kwoty – 20, 30 czy 50 milionów złotych – bez wskazania konkretnych wyliczeń czy kosztorysów. Takie informacje sprawiają wrażenie podanych ogólnie, bez wystarczającego uzasadnienia. Mam nadzieję, że wspólnie wypracujemy standard odpowiadania na interpelacje w sposób konkretny, rzeczowy i odnoszący się bezpośrednio do zadanych pytań. Chodzi o wzajemny szacunek i dobrą współpracę, bez niepotrzebnych napięć.

Piotr Rydzewski z klubu Prawo i Sprawiedliwość podziękował Sylwestrowi Cimochowskiemu za wsparcie stanowiska PiS w tej kwestii. Przyznał, że prezydent zapewne nie pisze tych odpowiedzi samodzielnie i ma do tego wyznaczone osoby. Radny zaproponował więc, aby zmieniły one prompt w sztucznej inteligencji na taki, który nie będzie skupiał się na ilości tekstu w odpowiedzi, lecz na jej merytoryczności.

 

Głos w tym temacie zabrała również Anna Ruszewska z klubu Razem dla Suwałk. W jej przypadku chodziło o interpelację dotyczącą montażu w szkołach źródełek wody pitnej.

– Składając interpelację, podkreśliłam, że woda dostarczana przez Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Suwałkach jest wysokiej jakości. Tymczasem w odpowiedzi otrzymałam informację – cytuję – że „z informacji uzyskanej z Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Suwałkach wynika, że woda dostarczana przez tę instytucję jest wysokiej jakości”. W praktyce było to powtórzenie treści zawartej w mojej interpelacji. Wspominam o tym jedynie jako przykład, natomiast najważniejsze jest to, że co do samej jakości wody wszyscy się zgadzamy.

Gdy sesja dobiegała końca, przyszedł czas na punkt „informacje i odpowiedzi Prezydenta Miasta Suwałk”. To, co tradycyjnie potrafiło zająć nawet ponad godzinę, dziś odbyło się niespotykanie szybko.

– Z uwagi na olbrzymi ładunek pytań i problemów, które pojawiły się w zapytaniach i propozycjach składanych na dzisiejszej sesji do mnie, jak również krytykę dotyczącą jakości udzielanych pisemnych odpowiedzi, korzystając z możliwości, jaką daje mi statut Rady Miejskiej, na wszystkie zapytania od jutra przystępujemy do przygotowania państwu pisemnych odpowiedzi – przekazał Czesław Renkiewicz.

Przypomnijmy, że krytyka dotyczyła odpowiedzi na interpelacje udzielanych pisemnie, a nie wypowiedzi prezydenta podczas obrad. Niemniej na żadne z pytań skierowanych przez piętnastu radnych odpowiedź dziś nie padła.

Dodaj komentarz