Gwarancja ciągłości leczenia, szybszy dostęp do diagnostyki oraz szansa na wielomilionowe dofinansowanie – to główne argumenty, jakimi dyrekcja i lekarze Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach odpowiadają na obawy dotyczące planowanej integracji z suwalskim Hospicjum.
W minionym tygodniu w internecie pojawiła się petycja obywatelska w sprawie zaniechania planów połączenia Szpitala Wojewódzkiego im. dr. Ludwika Rydygiera w Suwałkach z Samodzielnym Publicznym Zespołem Opieki Paliatywnej im. Jana Pawła II w Suwałkach (Hospicjum Suwalskim). Dyrekcja Hospicjum w publicznych wypowiedziach przekazała, że jest przeciwna takiemu rozwiązaniu, gdyż ich zdaniem miałoby się to dziać nie dla poprawy stanu najsłabszych osób, a ich kosztem. Główne argumenty i powodu sprzeciwu w petycji przedstawione zostały w kilku punktach:
- Drastyczne obniżenie jakości opieki: Specyfika opieki paliatywnej wymaga autonomii, spokoju oraz szczególnego podejścia do pacjenta w jego ostatnich chwilach. Włączenie hospicjum w wielki, zbiurokratyzowany mechanizm szpitalny zniszczy wypracowany przez lata unikalny standard opieki i domową atmosferę placówki.
- Zagrożenie dla finansów hospicjum: Szpital Wojewódzki boryka się z ogromnym zadłużeniem. Włączenie w jego struktury stabilnego finansowo Hospicjum Suwalskiego doprowadzi do natychmiastowego wchłonięcia budżetu przeznaczonego na opiekę paliatywną. Środki dedykowane pacjentom obłożnie chorym oraz umierającym mogą zostać pochłonięte przez bieżące długi szpitala.
- Utrata zaufania darczyńców 1,5 % podatku: Hospicjum Suwalskie funkcjonuje i rozwija się dzięki ogromnemu wspraciu ludzi dobrej woli. Połączenie ze szpitalem sprawi, że darczyńcy stracą pewność, czy ich pieniądze trafiają bezpośrednio na pomoc podopiecznym hospicjum.
Autorzy petycji domagają się całkowitego i bezwarunkowego zaniechania procedury łączenia obu placówek, utrzymania pełnej niezależności prawnej, organizacyjnej i finansowej Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Paliatywnej im. Jana Pawła II w Suwałkach, a także podjęcia przez Zarząd Województwa Podlaskiego rzetelnego dialogu społecznego i znalezienia innych, systemowych rozwiązań problemów Szpitala Wojewódzkiego, które nie zagrażają misji hospicjum.
W odpowiedzi na pojawiające się zarzuty w poniedziałek (21.09) dyrektor suwalskiego szpitala Adam Szałanda oraz szefowie szpitalnych oddziałów zorganizowali konferencję prasową, aby przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie. Wskazywali w nim między innymi, że integracja ma na celu przede wszystkim podniesienie jakości opieki nad chorymi.
Jednym z kluczowych aspektów planowanej konsolidacji są możliwości finansowe. Jak podkreśla dyrekcja, szpital jako jednostka sieciowa posiada uprawnienia do ubiegania się o znaczne fundusze ze źródeł rządowych i ministerialnych, w tym z Funduszu Medycznego. Mniejsze podmioty, takie jak hospicjum czy zakład rehabilitacji, nie mają takich możliwości i muszą opierać swoje funkcjonowanie na dotacjach, zbiórkach lub środkach własnych. Połączenie struktur otworzy drogę do pozyskania dotacji sięgającej nawet 70 milionów złotych, które zostaną zainwestowane we wszystkie połączone jednostki. Dyrekcja stanowczo zaprzecza przy tym doniesieniom o próbach uszczuplenia budżetu hospicjum. Środki z darowizn oraz celowe finansowanie opieki paliatywnej mają pozostać w pełni zabezpieczone i wydzielone.
Głównym argumentem środowiska medycznego za przeprowadzeniem fuzji jest usprawnienie ścieżki leczenia pacjenta. Obecnie przekazanie chorego z oddziału intensywnej terapii (OIOM) do ośrodka opieki długoterminowej czy na rehabilitację wiąże się z długim oczekiwaniem i skomplikowanymi procedurami. Wspólna administracja pozwoli wyeliminować zatory i skrócić czas oczekiwania na przyjęcie. Zyskają także sami pacjenci hospicjum, którzy w ramach jednej struktury otrzymają całodobowy dostęp do diagnostyki, laboratoriów oraz konsultacji ze szpitalnymi specjalistami. Jak wskazują lekarze, wyeliminuje to problem niepotrzebnego i uciążliwego transportowania pacjentów w stanie terminalnym na szpitalny oddział ratunkowy (SOR) w sytuacjach, w których wystarczyłaby szybka konsultacja lekarska.
Przedstawiciele szpitala uspokajają również personel łączonych jednostek. Integracja nie oznacza likwidacji tożsamości hospicjum, zmian nazw ani zwolnień pracowników. Zarówno kadra medyczna, jak i administracyjna zachowają swoje miejsca pracy, a ich zadania będą realizowane w szerszym, bardziej stabilnym środowisku organizacyjnym. Lekarze apelują, aby nie odrzucać zmian wyłącznie z obawy przed nowością. W ich ocenie kluczowe nie jest to, czy hospicjum pozostanie odrębnym podmiotem prawnym, ale czy chory u kresu życia otrzyma szybką, profesjonalną i godną opiekę bez zbędnego chaosu biurokratycznego.
Treść oświadczenia kadr medycznych:
„Szanowni Państwo,
Wszyscy zgadzamy się co do jednego: opieka paliatywna musi być chroniona, godna, dostępna i oparta na szacunku dla chorego oraz jego rodziny. Nie powinniśmy jednak z góry zakładać, że każda zmiana organizacyjna oznacza likwidację tego, co w Hospicjum Suwalskim jest najcenniejsze.
Połączenie administracyjne nie musi oznaczać utraty tożsamości hospicjum ani pogorszenia jakości opieki. O jakości decydują przede wszystkim ludzie, liczba i kompetencje personelu, dostępność świadczeń, sposób organizacji pracy oraz warunki, w jakich przebywa pacjent. To właśnie te elementy należy skutecznie zabezpieczyć.
Dobrze przeprowadzona integracja może dać pacjentom realne korzyści: szybszy dostęp do konsultacji specjalistycznych, badań i diagnostyki, lepszą współpracę zespołów, sprawniejsze reagowanie w razie pogorszenia stanu zdrowia oraz mniej uciążliwych transportów pomiędzy placówkami. Dla chorego z zaawansowaną chorobą każdy zbędny transport, każda zwłoka i każdy brak koordynacji oznaczają dodatkowe cierpienie.
Nie popieramy łączenia po to, aby przenosić problemy finansowe jednego podmiotu na drugi. Popieramy rozwiązania tylko wtedy, gdy zostanie ono przejrzyste i bezpieczne, z wydzielonym finansowaniem opieki paliatywnej, ochroną środków od darczyńców, zachowaniem zespołu i charakteru hospicjum oraz społeczną kontrolą efektów zmian.
Nie pytajmy więc wyłącznie, czy hospicjum ma pozostać administracyjnie odrębne. Pytajmy przede wszystkim, czy po zmianie pacjent będzie miał szybszą, lepiej skoordynowaną i bardziej dostępną opiekę. Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, a gwarancje są konkretne i kontrolowane, nie należy odrzucać rozwiązania wyłącznie z obawy przed zmianą.
Najważniejsze nie jest to, czy hospicjum będzie samodzielnym podmiotem administracyjnym, lecz to, czy pacjent u kresu życia otrzyma spokojną, godną i fachową opiekę bez zbędnego oczekiwania, transportów i chaosu organizacyjnego.”
Stanowisko w tej sprawie zabrała dziś także Wiesławy Burnos, wicemarszałek województwa podlaskiego, nadzorującej podmioty lecznicze Samorządu Województwa Podlaskiego. Poniżej dane przedstawione przez marszałek oraz pełna treść oświadczenia.







