Odsłonięcie tabliczki upamiętniającej dar kolekcji sztuki współczesnej Izabeli Roman dla Muzeum Okręgowego w Suwałkach, odbyło się w czwartek (25.06) w holu budynku Resursy przy ulicy Kościuszki.
W ostatnich latach zbiory Muzeum Okręgowego w Suwałkach powiększyły się o kolekcję polskiej sztuki współczesnej, która trafiła do Suwałk z prywatnej kolekcji Izabeli Roman, mieszkającej na stałe w USA filantropki o suwalskich korzeniach. Początkowy dar obejmował 47 prac (44 obrazy i 3 rzeźby), a kolekcja była sukcesywnie rozbudowywana o kolejne dzieła transportowane zza oceanu. Wartość kolekcji szacowana jest na ponad 1,2 miliona złotych. W zbiorze znalazły się dzieła takich klasyków jak Jan Lebenstein, Stasys Eidrigevičius, Andrzej Strumiłło, Eugeniusz Markowski czy Bronisław Kierzkowski.
W czwartek Izabela Roman gościła w suwalskim Muzeum, gdzie odbyła się symboliczna uroczystość odsłonięcia tabliczki upamiętniającej ten wielki dar do muzealnych zbiorów. Fundatorem tabliczki i jej pomysłodawcą jest Fundacja im. Alfreda Wierusz-Kowalskiego w Suwałkach.
- Przypomnę tylko krótko chronologię wydarzeń: Rok 2020: Zza oceanu przypłynęła do nas wielka kolekcja dzieł sztuki, podarowana przez panią Izabelę Roman. Wrzesień 2020 roku: Spotkaliśmy się tutaj i oficjalnie przyjęliśmy ten dar. Rok później: Do dotychczasowych 47 prac dołączyły cztery kolejne. Jest to naprawdę przepiękna kolekcja sztuki, za którą z całego serca dziękujemy. A propos samej inicjatywy – pomysł polega na tym, aby tutaj, przy wejściu do Galerii Sztuki, w szczególny sposób uhonorować osoby, które podarowały nam najwięcej. Nie jesteśmy w stanie wymienić wszystkich, ponieważ w historii muzeum mieliśmy wielu darczyńców i po prostu zabrakłoby nam ścian. Chcemy jednak wyróżnić tych, którzy przekazali najliczniejsze i najpiękniejsze zbiory. Na razie skupiamy się na dziełach sztuki - tłumaczył Jerzy Brzozowski, dyrektor Muzeum Okręgowego w Suwałkach.
Izabela Roman pochodzi z rodziny o głębokich tradycjach patriotycznych związanych z regionem. Jest stryjeczną wnuczką Walerego Romana – wybitnego działacza państwowego II Rzeczypospolitej i komisarza generalnego rządu w Wilnie, który posiada w Suwałkach własną ulicę. Poprzez swój bezinteresowny gest chciała symbolicznie upamiętnić historyczne związki swojej rodziny z Suwalszczyzną.
- Nigdy nie myślałam, że tyle doznam i sympatii, i słów zaszczytu, i takich ważnych momentów w moim życiu, kiedy zdecydowałam się podarować dużą część mojego zbioru. I jak pamiętacie państwo, ja już wtedy mówiłam, że wybór Suwałk jest dlatego, że jestem z rodziny Roman. Jak idziecie ulicą Kościuszki na skrzyżowaniu z Wigierską to jest tam wielki mural, i na tym muralu jest Walery Roman, który jest moim stryjecznym dziadkiem. W związku z tym Suwałki są dla mnie bardzo ważnym miastem. Suwalszczyzna jest moją ukochaną częścią Polski. Pomimo że się wychowałam w Sopocie i nie mogę narzekać, to z każdego roku bywałam tu kilka miesięcy, przede wszystkim latem. Może dlatego tak lubię Suwalszczyznę - powiedziała Izabela Roman.






