Lokalni działacze Konfederacji zorganizowali w sobotę (29.08) na placu Marii Konopnickiej w Suwałkach protest przeciwko nadużywaniu prawa przez imigrantów.
Protest jest reakcją na niedawne brutalne pobicie w Suwałkach młodego chłopca przez Ukraińca oraz – zdaniem organizatorów – niewłaściwą reakcję organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Przedstawiciele Konfederacji wyrażają stanowczy sprzeciw wobec sposobu, w jaki sprawa jest obecnie prowadzona przez instytucje państwowe. Wskazywali, że prawo musi być egzekwowane jednakowo wobec wszystkich — bez względu na narodowość sprawcy czy pokrzywdzonego.
- Najważniejszą, kluczową rzeczą, która stała się w naszym regionie, jest to, że został brutalnie pobity chłopiec. Jeżeli z chłopca robi się teraz sprawcę, a ze sprawcy ofiarę, to coś tu jest nie tak. Przede wszystkim chcemy sprawiedliwości na każdym etapie - mówili dzień wcześniej na zorganizowanej konferencji prasowej.
Organizatorzy podkreślali pokojowy wymiar swojej demonstracji, podczas której głos zabrało kilka osób. Przytoczono między innymi sytuację z Wielkiej Brytanii, gdzie obywatel Polski został zamordowany przez indyjskiego imigranta, a policja - zamiast ratować polskiego studenta - skuła mu ręce i aresztowała, puszczając wolno mordercę. Przyniesiono też baner z napisem "Stop faworyzacji obcokrajowców".
Dość bierności — mówili uczestnicy - czas, aby obywatele wyrazili sprzeciw wobec nadużyć prawa i nierównego traktowania. Podkreślano również, że nie można pozwolić, aby przynależność etniczna była wykorzystywana jako tarcza chroniąca sprawcę przed odpowiedzialnością. Kolejną kwestią był temat zmian w prawie, w tym ewentualnego usunięcia artykułu 257 Kodeksu karnego, dotyczącego znieważenia lub naruszenia nietykalności z powodu przynależności narodowej, etnicznej czy wyznaniowej. W ocenie działaczy Konfederacji przepisy te bywają wykorzystywane w sposób niezgodny z poczuciem sprawiedliwości społecznej.






