Instalacja przedstawiająca dwa niedźwiedzie polarne została w sobotę (08.08) oficjalnie odsłonięta na wyspie Zalewu Arkadia w Suwałkach. To prezent od Michała Freja, wnuka Jana Kaszuby - pierwszego powojennego prezydenta Suwałk.
Tajemnicza instalacja na wyspie Zalewu Arkadia w Suwałkach została oficjalnie odsłonięta. Przedsięwzięcie powstało z inicjatywy Michała Freja, wnuka Jana Kaszuby - pierwszego powojennego prezydenta Suwałk, człowieka, który kładł fundamenty pod współczesny rozwój naszego miasta. Podczas uroczystości obecna była żona zmarłego w 2003 roku Jana Kaszuby, Pani Jadwiga Kaszuba.
Sama instalacja przedstawia dwa misie polarne. Wykonane zostały w całości z najwyższej jakości stali nierdzewnej, wypolerowanej na lustro Proces realizacji trwał kilka tygodni. Instalacja została wykonana w Chinach, skąd przypłynęła drogą morską w kontenerze, a na początku tego tygodnia dotarła bezpośrednio do Suwałk.
- Wychowałem się w Zielonej Górze i stamtąd pochodzę, natomiast tutaj spędzałem każde wakacje. Pamiętam zawsze po Dzienniku prognozę pogody — wszyscy patrzymy na biegun zimna. Później w szkole, na geografii — biegun zimna. Zacząłem się zastanawiać, co moglibyśmy zrobić, żeby ten biegun zimna w pewnym sensie ocieplić i nadać mu — mimo chłodnego wymiaru, który czasami możemy odczuć, szczególnie w zimowych miesiącach — bardziej radosny charakter, bardziej ciepły i wręcz przyjacielski. Zrodziła się ta inicjatywa, żeby powstały dwa misie polarne, w całości wykonane z najwyższej jakości stali nierdzewnej, wypolerowanej na lustro. Mam nadzieję, że ten obiekt będzie państwu służył — nie tylko mieszkańcom, którzy będą tu chętnie przychodzić się fotografować, ale też wszystkim odwiedzającym Suwałki.
Dla mnie ta dzisiejsza uroczystość ma też charakter — jak już poprzednicy powiedzieli — dość wyjątkowy, rodzinny i historyczny. Pamiętam spacery z moim świętej pamięci dziadkiem, Janem Kaszubą, który opowiadał mi o powstawaniu tego zalewu, o saperach, o panu Heniu Owsiejewie, jak razem współpracowali, oraz o wielu innych miejscach i inicjatywach, które mój dziadek albo współzakładał, albo inicjował, a z których państwo korzystacie do dzisiaj. Dla mnie to jest — jak powiedziałem — taki podwójny wymiar: historyczny i emocjonalno-rodzinny. Pozdrawiam z tego miejsca całą moją rodzinę, na czele z moją wspaniałą babcią - powiedział tuż przed odsłonięciem Michał Freja.






