Klub Szachowy „Hańcza” Suwałki świętował jubileusz 50-lecia

 Błyskawiczny Turniej Szachowy połączony z jubileuszem 50-lecia

 

W miniony weekend w Parku Naukowo-Technologicznym w Suwałkach odbył się Błyskawiczny Turniej Szachowy połączony z jubileuszem 50-lecia Klubu Szachowego Hańcza Suwałki.

 

Tysiące rozegranych partii, godziny skomplikowanych analiz nad szachownicą, ale przede wszystkim mnóstwo emocji, łez szczęścia, pucharów, medali i przede wszystkim – wyjątkowa społeczność. Klub Szachowy „Hańcza” Suwałki obchodzi w tym roku swoje półwiecze. Z tej okazji w Suwałkach odbyła się jubileuszowa gala, która zgromadziła utytułowanych zawodników, działaczy, władze miasta oraz przyjaciół klubu. Historia suwalskich szachów rozpoczęła się we wrześniu 1976 roku, kiedy powołano do życia klub jako LZS POM Suwałki. Pierwsze partie zawodnicy rozgrywali w kultowym Klubie „Suwalszczyzna”. Przez minione dekady stery klubu dzierżyli prezesi, którzy swojemu zaangażowaniem budowali jego fundamenty: Mikołaj Bura (1976–1981), Marek Maj (1981–1990), Władysław Renowicki (1991–1993) oraz Krzysztof Bargłowski (1993–2002). Szczególny, „złoty okres” klubu przypada na lata 2002–2012, kiedy funkcję prezesa sprawowała Irena Warakomska. Co ciekawe, stabilność i ciągłość pokoleniową organizacji doskonale oddaje fakt, że nieprzerwanie od 1981 roku wiceprezesem klubu jest Mikołaj Bura, a od 2012 roku stery prezesowskie dzierży Beata Choińska.

 

Przez 50 lat działalności aż 52 zawodników K.Sz. „Hańcza” Suwałki sięgnęło po łącznie 163 medale w zawodach mistrzowskich rangi co najmniej Mistrzostw Polski. Do najbardziej utytułowanych reprezentantów klubu należą:

 

  • Anna Warakomska (ur. 1992) – 25 medali,
  • Katarzyna Murawko (ur. 1997) – 21 medali,
  • Michalina Rudzińska (ur. 2002) – 18 medali,
  • Tomasz Warakomski (ur. 1989) – 17 medali,
  • Magdalena Kozak (ur. 1988) – 17 medali,
  • Dominika Ostrowska (Amrogowicz) – 10 medali.

 

Suwalski klub ma na swoim koncie także potężne sukcesy międzynarodowe. W Mistrzostwach Świata i Europy zawodnicy „Hańczy” zdobyli 4 medale. Na szczególną uwagę zasługują dwukrotne złote medale Michała Racisa wywalczone w Drużynowych Mistrzostwach Świata Osób Niepełnosprawnych, a także srebro i brąz Michaliny Rudzińskiej w Mistrzostwach Europy Juniorów. Sukcesy sportowe to jednak nie wszystko. Jak podkreśla prezes Beata Choińska, z perspektywy lat widać wyraźnie, że szachy to coś znacznie więcej niż tylko sport, rywalizacja czy przygoda na juniorskim etapie życia. To przede wszystkim przestrzeń do zawierania przyjaźni na całe lata. Z suwalskiego klubu w świat „wyfrunęli” wychowankowie, którzy dziś zakładają własne szkoły szachowe, pracują jako cenieni trenerzy i sędziowie. Podczas jubileuszu przywołano słowa Irena Warakomskiej skierowane niegdyś do rodziców: „Dziecko, które nie stanie na podium, a będzie umieć grać w szachy, już jest zwycięzcą – będzie potrafiło w życiu zamatować”.

 

Uroczysta gala była doskonałą okazją do podsumowań, wspomnień i podziękowań. W tym ważnym dniu suwalskich szachistów wsparli licznie przybyli goście, w tym m.in. Poseł na Sejm RP X kadencji Jacek Niedźwiedzki, wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Podlaskiego Anna Naszkiewicz, Prezydent Miasta Suwałk Czesław Renkiewicz, przedstawiciel LZS Paweł Żuk, dyrektor OSiR Waldemar Borysewicz, prezes Banku Spółdzielczego w Suwałkach Monika Krupa, prezes Parku Naukowo-Technologicznego Polska-Wschód Kamil Klimek, były prezes Władysław Renowicki oraz członek zarządu PZSzach Paweł Jaroch. W uznaniu zasług prezes, wiceprezes oraz trenerzy klubu zostali uhonorowani srebrnymi medalami za zasługi dla Zrzeszenia LZS. 

 

Częścią jubileuszowych obchodów był Błyskawiczny Turniej Szachowy 50-lecia, w którym najlepsi okazali się:

 

  • I miejsce w kategorii OPEN: Patryk Rekuć 
  • I miejsce w kategorii Kobiet: Michalina Rudzińska 

 

Foto: Hańcza Suwałki

2 Komentarzy

Anonymous

22/09/2026

Też kiedyś grałem w Hańczy i medale dla Suwałk zdobywałem. Ale widzę, że artykuł jest o drugim ćwierćwieczu Hańczy. Mnie i nie tylko mnie pomnięto :) Taka wdzięczność :)

Zapisałem się sam do tego klubu 37 lat temu, mając zaledwie 7 lat. To była końcówka komuny - zrobiłem to, bo po prostu nie było wtedy za dużo rozrywek. Byli jedyną mi znaną organizacją która oferowała jakieś zajęcie poza spędzaniem czasu na podwórku. Zapisując się do klubu, nie wiedziałem nic o szachach, nie znałem nawet jednego ruchu. Gdyby nie prezes Bura i jego nagrody w turniejach za zajęcie ostatniego miejsca, pewnie szybko bym się zniechęcił (Raz się udało w 2000r wygać mistrzostwo Suwałk gr B) Przez pierwsze lata byłem jedynym dzieckiem w klubie - taki rodzynek wśród dorosłych. Z czasem klub zaczął przyciągać coraz więcej chętnych i dziś to miejsce wygląda lepiej niż wtedy. Jestem pełen uznania jak klub dziś wygląda i jak daleko zaszedł. Pozdrawiam szachistów.

Dodaj komentarz