Sześć odwołanych pociągów PKP Intercity, komunikacja zastępcza między Polską i Litwą w poniedziałek oraz wtorkowy poranek, konieczność naprawy toru na odcinku ok. 140 m, a także uszkodzona lokomotywa i wagony – to efekt zlekceważenia przepisów przez kierowcę samochodu ciężarowego, którego jedna decyzja doprowadziła do wstrzymania ruchu na linii Suwałki-Trakiszki (granica państwa).
Od godzin porannych 7 września do wtorkowego południa trwało usuwanie skutków wypadku. W tym czasie pasażerowie musieli przesiąść się do autobusów, a pociągi towarowe stały łącznie ponad 60 godzin.
Wykolejoną na skutek wypadku lokomotywę trzeba było ponownie ustawić na torach przy użyciu specjalistycznego pojazdu. Jednocześnie trwała naprawa torów, aby odholować skład, co udało się wieczorem w poniedziałek. Kilkanaście kolejnych godzin zajęła wymiana 222 podkładów (ok. 140 m) oraz podbicie i regulacja toru. Wypadek ma swoje dalsze konsekwencje – na długości prowadzonych prac pociągi mogą jechać z maksymalną prędkością 20 km/h do czasu ostatecznej naprawy.
Trwa szacowanie kosztów uszkodzonej infrastruktury, prac związanych z zamknięciem toru oraz zastępczej komunikacji. To również zaangażowanie służb ratunkowych, specjalistycznych ekip technicznych, konieczność organizacji zastępczej komunikacji oraz zakłócenia w funkcjonowaniu systemu transportowego.
- Apelujemy do kierowców o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego oraz zwracanie szczególnej uwagi na oznakowanie. Respektowanie obowiązujących ograniczeń to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale także odpowiedzialności za infrastrukturę publiczną i komfort podróżowania tysięcy osób korzystających każdego dnia z transportu kolejowego - przekazały PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.



