No nie, no nie... Tak zdenerwować Renkiewicza! I to nie jacyś obcy radni, a swojaki, co to z pańskiego stołu dostają resztki. Tak zdenerwowali swojego prezydenta na spółkę z młodym radnym z PiS-u, że Renkiewicz, zazwyczaj złotousty i lubiejący pieprzyć trzy po trzy w języku podobnym do polskiego (w jego wykonaniu), tym razem zapomniał języka w gębie. I nie odpowiadał wrednym radnym! I się obraził. Radna Ruszewska pytała naiwna, jakby dzień wcześniej trafiła do ratusza, o system kopiuj-wklej, jakby nie wiedziała, że według tego ratusza POMYSŁOW NIE MOŻNA UKRAŚĆ. Radna jest zdziwiona, że odpowiedziano jej fragmentem pytania, które zadała! Z kolei radny Sylwester Cichowski z klubu Renkiewicza zdziwił się, gdy jako odpowiedź do lektury otrzymał 37 stron NOWOMOWY, czy pieprzenia bez sensu, które tak lubi uprawiać prezydent Suwałk. Radny Renkiewicza powinien się cieszyć, że tak poważnie go potraktowano! I wkuwać na pamięć złote strofy, które płyną do niego z łaskawej ręki prezydenta. Radne Renkiewicza, wy nie denerwujcie swojego pryncypała. On już osiągnął wiek emerytalny. Jak go jeszcze raz zdenerwujecie, nie tylko nie będzie wam swoimi wspaniałymi ustami odpowiadał. On może spakować się i was porzucić. On może iść precz z tego niewdzięcznego ratusza!