Potwierdzam, to co się dzieje w Prymusie to tragedia . Teleporady to jedna kpina. Za 57 razem ( mam dowód w swoim telefonie na wykonanie takiej ilości prób połączeń ) udało mi się dodzwonić do przychodni i umówić na teleporadę za 3 dni . Po takim czasie to już można nogi wyciągnąć . Żeby wdrażać teleporady to trzeba wpierw zainwestować w dobrą centrale telefoniczną i inne formy zdalnej komunikacji - to co jest teraz to budzi tylko frustrację.A jak w czymś takim maja odnaleźć się ludzie starsi