Wykonania „prawoskrętów” omijających rondo na ulicy Sejneńskiej nie zostało ujęte w budżecie miasta na 2026 r. - Z uwagi na wysokie koszty takiej inwestycji (ok. 300-400 tys. zł) będziemy poszukiwali na jej realizację zewnętrznych środków finansowych - przekazał prezydent.
Radny Marek Zborowski-Weychman z klubu Razem dla Suwałk skierował interpelację do prezydenta miasta z prośbą o rozważenie możliwości wykonania „prawoskrętów” omijających rondo na ulicy Sejneńskiej. Jak przekazał w swoim piśmie radny, trasa wschodnia, którego częścią jest wymienione rondo, miała w założeniu przyspieszyć jazdę mieszkańców z osiedla Kamena i Północ na tereny zachodnie - zwłaszcza do „Strefy”. Jednak mieszkańcy coraz częściej wybierają trasę przez ul. Kościuszki. Powodem tego są tworzące się w godzinach szczytu korki przed ww. rondem. Sięgają one czasami nawet kilkuset metrów - do kilometra, co wydłuża przejazd o 10 minut.
- Wykonanie prawoskrętów, podobnie jak to jest przy rondzie na ul. Bulwarowej/Sikorskiego, prawdopodobnie znacznie skróciłoby czas przejazdu - proponował Marek Zborowski-Weychman.
W odpowiedzi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk przekazał, że możliwość przejazdu na tym skrzyżowaniu w osi północ-południe a wraz z tym dodatkowy ruch pojawiły się tam stosunkowo niedawno, bo po oddaniu do użytkowania ul. gen. R. Kuklińskiego wraz z tunelem pod torami kolejowymi (tzw. Trasa Wschodnia), tj. w październiku 2024 r. W związku z tym w najbliższym czasie Miasto nie planuje przebudowy tego skrzyżowania.
- Pragnę zauważyć, iż zadanie to nie zostało ujęte w budżecie miasta na 2026 r. Z uwagi na wysokie koszty takiej inwestycji (ok. 300-400 tys. zł) będziemy poszukiwali na jej realizację zewnętrznych środków finansowych. Niezależnie od faktu braku środków na ten cel poleciłem Zarządowi Dróg i Zieleni przedstawić propozycje w formie koncepcji zwiększających przepustowość tego skrzyżowania - przekazał w odpowiedzi włodarz.






