1. Suwałki to nie podlasie.
2. Większość grupy docelowej ma albo za daleko (dojeżdza, z Sejn, mieszka na północy lub prawie przy strefie, jest nie pełnoletnia, albo bez prawa jazdy i jak nie mieszka w śródmieściu to w zasadzie bez samochodu i dobrej woli rodziców , znajomych jest wykluczona komunikacyjnie) albo mieszka w Suwałkach tylko na papierze, wyjechała na drugi koniec polski, na studia
3. Prawie na pewno "kampanie reklamowe" były za słabe i ludzie albo nie wiedzą, że coś takiego jest wogle organizowane lub dowiadują się w ostatniech chwili albo po fakcie.
4. Nie mają skąd zjeźdzać ludzie z okolicy, bo Suwałki są niecałe 30km od granicy (joł)
Suvalkai
1. Suwałki to nie podlasie.
2. Większość grupy docelowej ma albo za daleko (dojeżdza, z Sejn, mieszka na północy lub prawie przy strefie, jest nie pełnoletnia, albo bez prawa jazdy i jak nie mieszka w śródmieściu to w zasadzie bez samochodu i dobrej woli rodziców , znajomych jest wykluczona komunikacyjnie) albo mieszka w Suwałkach tylko na papierze, wyjechała na drugi koniec polski, na studia
3. Prawie na pewno "kampanie reklamowe" były za słabe i ludzie albo nie wiedzą, że coś takiego jest wogle organizowane lub dowiadują się w ostatniech chwili albo po fakcie.
4. Nie mają skąd zjeźdzać ludzie z okolicy, bo Suwałki są niecałe 30km od granicy (joł)