uda się wyburzyć ten śmierdzący, zgniły stary barak na końcu ul. Noniewicza. Do połowy spalony, spróchniały i walący się zabytek klasy "0".  Facet nazwał go zabytkiem żeby mieć ciepłą posadkę. Nie ma zabytków, nie ma posadki!  Skoro nie ma posadki to można  wreszcie rozwalić tą starą budę.