A od czego są te inwestycje milionowe na automatyczne segregowanie? Dlaczego segregowane śmieci i tak nie nadają się do recyklingu? I jakie to są pieniądze śmieszne w porównaniu na to ile miasto wydaje naszej kasy na "remonty" swoich kamienic, ulic. Czy też brak kontroli co się dzieje w szkołach (lewe etaty, remonty bez kontroli)