Przecież o to chodziło. 280 tyś za kawałek placu z kilkoma budami.280/12= 23,3 tysiąca miesięcznie za nic. Ja mam kawałek pola za miastem, jeżeli miasto podpisze umowę długoterminową to wyposaże i wydzierżawię za połowę tej kwoty a nawet mniej. Za tą kase było trzeba ogłosić normalny przetarg na opiekę nad zwierzętami bez kombinacji.  Na pewno zgłosiłoby się kilka firm z okolicznych miast i płaciło by sie tylko za sztuki zwierząt a nie za jakis wynajem placu. Przecież ta sytuacja to ewenement na skale krajową.