Oby w najbliższych wyborach wybrano kogoś sensownego, kto zlikwiduje układy w mieście i będzie miał wizję rozwoju.

Suwałki stają się miastem prowincjonalnym, a młodzi nie mają zamiaru tu wracać.

Większość mieszkańców, kórzy tu osiedlają się, to przybysze z okolicznych wsi, dla których ten standard, to jednak wielkomiejskość :-)