Przecież plany zagospodarowania tych terenów właśnie na ścieżkę rowerową są. Pochodzą chyba z  2008 roku i nie są zrealizowane do tej pory.Jestem w temacie  bo mieszkam w tym miejscu.Część działki została wywłaszczona  i odkupiona przez miasto.Chyba że nie wszyscy chcą odsprzedać kawałek ziemi i dlatego się przedłuża.ja wolałem sprzedać bo grodzić do samej rzeki i tak nie można było.Ludzie chodzili i dalej tamtędy chodzą więc dla mnie jest to nieprzydatny kawałek ziemi.Jak już mają chodzić to niech chodzą po teranie miasta a nie po moim.