alonzo mordziaty

13/04/2024

jaki pożytek z tych kilku wiechci (które będą 50 lat rosły, zanim osiągną pokładane w nich nadzieje), w porównaniu do wyrżniętych w Suwałkach (za aprobatą typów znanych jako czereśniak) setek dorodnych drzew, zapewniających produkcję tlenu w coraz bardziej śmierdzącym mieście, ochłodę latem, domostwo ptakom i zieleń zamiast betonu?

I tak będzie drzewka sadził, młodym działki rozdawał, lotniska pucował, śpiewał, tańczył, obiecywał i listy wysyłał do mieszkańców, by na niego głosowali. Niedoczekanie!!!!