Prawem Polaka-paranoika, zmanipulowanego przez kolejnych ministrów rolnictwa. Rząd prowadzi w najgłupszy możliwy sposób walkę z ASF, likwidując wszystkie dziki, a nie kontrolując bioasekuracji u myśliwych, którzy po polowaniach zbiorowych rozwlekli wirusa po całym kraju. Rząd nie liczy się z negatywnymi konsekwencjami i niską skutecznością, istotny jest tylko chwilowy efekt "coś robimy". A ciemny, niedouczony lud to kupuje.
Dopóki motłoch wybiera do władzy sobie równych...
Prawem Polaka-paranoika, zmanipulowanego przez kolejnych ministrów rolnictwa. Rząd prowadzi w najgłupszy możliwy sposób walkę z ASF, likwidując wszystkie dziki, a nie kontrolując bioasekuracji u myśliwych, którzy po polowaniach zbiorowych rozwlekli wirusa po całym kraju. Rząd nie liczy się z negatywnymi konsekwencjami i niską skutecznością, istotny jest tylko chwilowy efekt "coś robimy". A ciemny, niedouczony lud to kupuje.