Do ww. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że Pan Sieczkowski jest skarbnikiem w jednym z sąsiednich miast i tam już taki ambitny i aktywny nie jest. Problemów nie widzi. Robi swoje i siedzi cicho, bo mu za to płacą. I w każdej chwili mogą przestać. Ot taka polityczna schizofrenia i wyrachowanie.
wszystko o.k.
Do ww. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że Pan Sieczkowski jest skarbnikiem w jednym z sąsiednich miast i tam już taki ambitny i aktywny nie jest. Problemów nie widzi. Robi swoje i siedzi cicho, bo mu za to płacą. I w każdej chwili mogą przestać. Ot taka polityczna schizofrenia i wyrachowanie.